Krzysztof Skubis - pomagam opanować stres

  • Home
  • Krzysztof Skubis - pomagam opanować stres

Krzysztof Skubis - pomagam opanować stres Możesz panować nad emocjami i radzić sobie z natrętnymi, toksycznymi myślami. Nawet, gdy świat nachalnie w tym przeszkadza.

Dzięki temu zachowasz koncentrację, jasność umysłu i energię w trudnych sytuacjach.

Pierwszy kot w moim dorosłym życiu pojawił się, gdy walczyłem o życie. Dosłownie. Kilka miesięcy bólu 10/10 przez 24/7 s...
27/04/2026

Pierwszy kot w moim dorosłym życiu pojawił się, gdy walczyłem o życie. Dosłownie. Kilka miesięcy bólu 10/10 przez 24/7 spowodowało, że poważnie myślałem o samobójstwie.

Ale, razem z Żoną, walczyliśmy o mnie. Próbowaliśmy wszystkiego, co ktokolwiek zaproponował:
✔️ akupunktura
✔️ masaże
✔️ specjalista "kręgarz"
✔️ jonoforeza
✔️ bioenergoterapia
✔️ specjalista od "żył wodnych"
✔️ feng shui
✔️ a nawet kot (miał się kłaść na bolącym miejscu i leczyć).

W praktyce, nasze pierwsze koty nie kładły się na bolącym miejscu. Kolejne już to czasem robią. A uratowała mnie Żona, która "odkryła" metodę McKenziego i zawiozła mnie do specjalisty. Ale nie żałuję, że (od tamtego czasu) mamy koty. I chciałbym, aby były w moim domu, do końca moich dni.

Lulek nie zdobył mojego serca od razu. Nawet, gdy był malutki. Był gruby, brzydki (rudy) i mało inteligentny. Ganiał za swoim ogonem. Raz zdołał ugryźć ogon. Zaraz potem zdzielił się łapką po pyszczku, bo go zabolało (a to pyszczek przecież pogryzł ogon).

Nie tęskniłem za Lulkiem, gdy córka zabrała go ze sobą przy wyprowadzce na swoje. Ale Lulek chyba tęsknił. W nowym miejscu sikał na dywan. I żadne sposoby nie pomagały. W rezultacie wrócił do nas. I wtedy się okazało, że chodziło mu o mnie. Wiemy, że nie chodziło o miejsce, bo przeprowadziliśmy się potem (z Lulkiem) do innego mieszkania. A Lulek, w nowym miejscu, zachowywał się normalnie.

To był dla mnie trudny czas. Nasze małżeństwo się rozpadało. Uważałem, że moja wina jest większa. Słabo radziłem sobie z emocjami i rozumiałem już, że to mój problem. Ale nie potrafiłem tego zmienić. Nie lubiłem siebie.

Pracowałem wtedy w Microsofcie na stanowisko managerskim. Ale nie czułem się lepiej, mimo, że w pracy byłem ceniony i lubiany. Ważniejsze dla mnie było, że swoją emocjonalnością krzywdzę najbliższych.

Tymczasem Lulek okazywał mi, na wszystkie możliwe sposoby, że mnie kocha. Kiedyś nawet powiedziałem znajomym:
- Ten kot pokazuje mi, że nawet ja mogę być kochany. Taki jaki jestem.

To Lulek dał mi wiarę w siebie, że mogę się zmienić. Nasze małżeństwo ocalało. Ogromna w tym zasługa mojej Żony = Jej cierpliwości do mnie. Jesteśmy teraz ze sobą szczęśliwi.

Staliśmy się też wielbicielami kotów. Uczymy się od nich. Poniżej najważniejsze elementy:
✔️ akceptacja rzeczywistości
✔️ odpuszczanie
✔️ życie tu i teraz
✔️ dbanie o relacje
✔️ troska o siebie.

Rozwinięcie i uzasadnienie dla powyższych punktów na blogu😉 https://skris.pl/tak-jak-kot/ . Zapraszam🤗

Tekst z archiwum bloga.

Tak jak kot Jak żyć? Tak jak kot Autor: Krzysztof SkubisCo to znaczy żyć tak jak kot? Według mnie: przyjmować wszystko takim, jakie jest. Ale co to naprawdę znaczy? Przede wszystkim, że kot nie chce Cię zmienić. Akceptuje Cię z Twoimi zaletami, ale też toleruje Twoje słabost...

Jedną z recept na szczęśliwe życie🤗 jest odpuszczanie. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Dzisiaj posiłkuję się buddyjskim ...
22/04/2026

Jedną z recept na szczęśliwe życie🤗 jest odpuszczanie. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Dzisiaj posiłkuję się buddyjskim guru, który podaje aż 4 sposoby na odpuszczanie. Ale jak odpuszczanie jest związane ze szczęściem? Jeśli ktoś Cię skrzywdził to zrobił to (jeden) raz. Jeśli Ty wiele razy do tego wracasz, to Twój krzywdziciel nie ma w tym udziału. Krzywdzisz się wtedy sam😟

Buddyjski mnich podaje 4 recepty na odpuszczanie:
1️⃣ Puść
2️⃣ Chciej być tu gdzie jesteś
3️⃣ Nie miej oczekiwań
4️⃣ Dbaj o umysł, do którego nic się nie przykleja

Znajduję wartość w każdym z powyższych sposobów. Natomiast nie każdy z nich umiem od razu zastosować. Ale pomaga mi już sama wiedza, że "mogę chcieć być tu gdzie jestem", np. w korku. I czasem znajduję powód żeby się tym ucieszyć zamiast martwić (np. "dzięki temu odsłucham więcej audiobooka"🦻). Przecież bez sensu jest martwić się tym na co nie mam wpływu🤯

W tekście na blogu -> https://skris.pl/4-sposoby-na-odpuszczanie/ rozwijam krótko (streszczam) wszystkie powyższe idee. Ale też podaję link do wystąpienia autora tych porad.
Zachęcam do wysłuchania całości wykładu (55:40). Warto😊

Tekst z archiwum bloga.

4 sposoby na odpuszczanie 4 sposoby na odpuszczanie. Wskazówki buddysty Autor: Krzysztof SkubisJedną z recept na szczęśliwe życie jest odpuszczanie. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. W tekście tak jak kot nie podaję żadnego sposobu na odpuszczanie. Dzisiaj posiłkuję się buddyjski...

Spontaniczny to ktoś szczery, uczciwy, otwarty👼? Czy działający emocjonalnie, odruchowo, bezrefleksyjnie👿?Ktoś kto anali...
20/04/2026

Spontaniczny to ktoś szczery, uczciwy, otwarty👼?
Czy działający emocjonalnie, odruchowo, bezrefleksyjnie👿?

Ktoś kto analizuje swoje emocje i dopiero potem podejmuje decyzję to osoba wyrachowana🧮?

Uważam, że w inteligencji emocjonalnej umiejętność przeczekania😮‍💨 pierwszego emocjonalnego (spontanicznego) odruchu jest kluczowa. Moim zdaniem, Manager, który nie panuje nad swoją emocjonalności (np. "spontanicznie" wydziera się na Pracownika) nie nadaje się na stanowisko managerskie.

Mózg ssaka zna tylko 3 reakcje: atakuj🎯, uciekaj🏃‍♂️, zastygnij w bezruchu⏳ (podlizuj się).

Czuję wewnętrzny sprzeciw, gdy ktoś mi proponuje, abym reagował tylko na jeden z powyższych sposobów. Znam przecież całą masę innych opcji: zignorować, zapytać, obrócić w żart, odwołać się do innych, itd.

Czy jestem za brakiem jakiejkolwiek spontaniczności🤷? Nie. Wierzę w spontaniczność zaplanowaną😎

Przykład? W czasie przeznaczonym na rozrywkę decyduję spontanicznie🎲 Wybieram taką rozrywkę na jaką mam akurat wtedy ochotę. Na urlopie mamy zazwyczaj tylko ogólny plan zwiedzania. Z dużą dozą wolności na spontaniczne decyzje, gdzie pojedziemy🚗 kolejnego dnia.

Mnie, osobie lubiącej porządek, to służy👍 Może posłuży to też Tobie?

Na blogu pokazuję (złośliwie, przyznaję😉) do czego może doprowadzić całkowita spontaniczność: https://skris.pl/spontaniczny-czy-wyrachowany/
Zapraszam🤗

Tekst z archiwum bloga.

Spontaniczny czy wyrachowany? Na pewno chcesz być bardziej spontaniczny? Autor: Krzysztof SkubisSpontaniczność ma dobrą prasę. Przeciwstawiana wyrachowaniu: nawet jeszcze lepszą. Ale czy przypadkiem nie jest to reklama, która nie mówi całej prawdy? A nawet kłamie? Spontaniczny czy...

Czemu Marokańczyk nie może się nadziwić🙄? Że przyjeżdża taki Europejczyk na wakacje: niby chce wypocząć, odprężyć  się, ...
15/04/2026

Czemu Marokańczyk nie może się nadziwić🙄? Że przyjeżdża taki Europejczyk na wakacje: niby chce wypocząć, odprężyć się, zrelaksować, a robi wszystko, żeby być cały czas zestresowanym😞

Ciągle się takiemu Europejczykowi spieszy. Zamawia w restauracji obiad i się denerwuje, że go nie dostaje w ciągu 20 minut⌚ Dokąd się tak spieszy? Przecież jest na wakacjach⛱️

W pokoju brakuje drugiego ręcznika? Europejczyk dzwoni do recepcji, żeby już, natychmiast⏱️, mu przynieśli ten drugi ręcznik. A co? Będzie używał dwóch naraz?

W artykule dzielę się tym, z czego sam skorzystałem będąc w Maroku😎 Utrwaliłem też swoje przekonanie, że "podróże kształcą"🤓

Pod warunkiem, że chcę się uczyć, a nie pouczać innych👈 Wszystko to zmierza do mniejszego stresu, a większej radości na urlopie😊

Ja np. bardzo się cieszę, gdy się czegoś nowego nauczę📖 Tobie życzę urlopów w zgodzie z Twoimi preferencjami. Bez stresu związanego z oczekiwaniem, że wszystko będzie po Twojej myśli🤔

Zapraszam na bloga: https://skris.pl/lekcja-z-maroka/ Poznasz podstawową zasadę dobrego funkcjonowania w Maroku😉 Ale (moim zdaniem) nie tylko.



Tekst z archiwum bloga.

Lekcja z Maroka Czego można nauczyć się na urlopie w Maroku? Autor: Krzysztof SkubisPrzez ostatnie dwa tygodnie wypoczywałem. Nie odbierałem telefonów, nie odpowiadałem na e-maile, nie publikowałem na blogu. Tydzień zwiedzania, a potem tydzień kompletnego lenistwa w Agadirze. Nie....

Czym różni się afekt od emocji❔ Co to jest nastrój❔ Jaka jest różnica pomiędzy namiętnościami i sentymentami❔Jak klasyfi...
13/04/2026

Czym różni się afekt od emocji❔
Co to jest nastrój❔
Jaka jest różnica pomiędzy namiętnościami i sentymentami❔

Jak klasyfikujemy uczucia❓
Ilustracja wskazuje zarówno na siłę jak i trwałość danego uczucia.
Najsilniejsze uczucia (afekty💪) są jednocześnie najmniej trwałe⏱️
Najtrwalsze (sentymenty📅) mają jednocześnie "najmniejszą amplitudę🔈".

Co więc jest najtrudniej kontrolować? Afekty (wybuchy emocjonalne🤯).
Istnieje nawet pojęcie prawne "zabójstwo w afekcie" (art. 148 § 4 KK), która oznacza złagodzenie kary ze względu na taki stan emocjonalny. W czasie silnego wzburzenia emocjonalnego (afektu) człowiek nie potrafi do końca kontrolować swoich czynów.
Zwracam uwagę, że to nie uwalnia całkowicie od odpowiedzialności. Dlaczego? Moim zdaniem dlatego, że można pracować na swoją emocjonalnością, zanim wydarzy się tragedia.
Jeśli wiesz, że często wybuchasz, nie panujesz na sobą, posuwasz się do agresji - masz obowiązek moralny nauczyć się wpływać na swoje reakcje związane z silnymi emocjami.

Na co ma sens wpływać? Na nastrój.
Dlaczego? Bo nastrój to takie uczucie, który zmienia się raczej w ciągu godzin niż sekund. I jest bazą dla mniej trwałych, ale bardziej gwałtownych uczuć (afektów i emocji).

Przykład pierwszy.
Wyspałem się. Obudziłem się rano wypoczęty. Zjadłem smaczne śniadanie. Miałem dobrą rozmowę z Żoną. Jadę do pracy, gdzie mam zaplanowane ciekawe zadania. W sumie, mam bardzo dobry nastrój (9/10)😃
A tu nagle ktoś mi zjeżdża drogę. Dobrze, że zdążyłem zahamować, bo doszłoby do stłuczki.
Przez chwilę jestem zły. Ale zaraz myślę sobie:
- "Widocznie ten człowiek ma gorszy dzień. W dodatku, gdzieś się spieszy. Też mi się to zdarza. Na szczęście nic się nie stało."
I przechodzę nad tym do porządku dziennego.

Przykład drugi.
Zaspałem. Nie zjadłem śniadania. Jeszcze Żona się czepiała, że sam jestem sobie winien, bo wczoraj za długo siedziałem przed telewizorem. Jadę do pracy na spotkanie, na które (już wiem) się spóźnię. Mój nastrój: 4/10😠
A tu nagle ktoś mi zjeżdża drogę. Dobrze, że zdążyłem zahamować, bo doszłoby do stłuczki.
Jestem wściekły:
- "Ty łajzo. Nie tyko ty się spieszysz. Moment mojej nieuwagi i byłby wypadek. Już ja cię oduczę tak jeździć."
I pędzę żeby go wyprzedzić, natrąbić, a potem gwałtownie przed nim zahamować.

Brzmi znajomo? Jak sobie z tym radzić? Codziennie rano wpływać na swój nastrój 📈 Nawet w te gorsze dni.

W tekście na blogu😉 dodaję swoje komentarze do każdego uczucia -> https://skris.pl/rodzaje-uczuc/
Zapraszam🤗

Tekst z archiwum bloga.

Rodzaje uczuć Czy znasz terminologię dotyczącą stanów emocjonalnych? Autor: Krzysztof SkubisCzym różni się afekt od emocji? Co to jest nastrój? Jaka jest różnica pomiędzy namiętnościami i sentymentami? Jakie są rodzaje uczuć? Nie wiesz? Nic dziwnego. Terminologia z tego obszar...

Andrzej dopiero na spotkaniu z klientem zorientował się, że projekt ma opóźnienie📅 Klient nie był wyrozumiały. "Jeździł ...
08/04/2026

Andrzej dopiero na spotkaniu z klientem zorientował się, że projekt ma opóźnienie📅 Klient nie był wyrozumiały. "Jeździł po Andrzeju jak po łysej kobyle🏇". Andrzej był cierpliwy. Rozumiał klienta. W końcu od Kierownika Projektu (w takiej roli był Andrzej) można wymagać żeby wiedział jak wygląda sytuacja w projekcie. Dobry Kierownik Projektu powinien też ustalić przyczyny opóźnienia i wprowadzić korekty.

Andrzej nie znał przyczyny opóźnienia, więc nie miał też rozwiązania. Po prostu dlatego, że nawet nie wiedział o opóźnieniu. Kierownik Projektu po stronie Klienta zamknął spotkanie, skoro Andrzej nie miał nic do powiedzenia. Zapowiedział też zwołanie (w trybie ad hoc) spotkania Komitetu Sterującego.

Nie trzeba być Sherlockiem🔍 żeby zrozumieć, iż na spotkaniu będzie postawiony wniosek o zmianę Kierownika Projektu. Chyba, że do czasu spotkania, Andrzej ustali źródło problemu i znajdzie rozwiązanie. "Ale jak to zrobić, gdy twój zespół Cię okłamuje❓"

Andrzej był wściekły😠 W biurze przeszedł się po pokojach i (nie zważając na protesty) zebrał cały zespól w sali konferencyjnej.
- "Okłamaliście mnie wczoraj na naszym wewnętrznym spotkaniu. Nie będę tego tolerował. Kłamca może już się pakować. Więcej nie będzie z nami pracował" - Andrzej nie owijał w bawełnę.
Zapadła cisza😶 Ale nikt nie wstał żeby pójść się spakować.
- "Nie ma chętnego żeby się przyznać? Dobrze, zrobimy śledztwo. Ale konsekwencją będzie zwolnienie dyscyplinarne" - Andrzej był w furii👿
Ponownie, brak reakcji.
- "Adam. Ty jesteś Architektem Wiodącym. Powinieneś wiedzieć, co się dzieje w projekcie."
- "A Ty nie wiesz?" - zdziwił się Adam.
- "Coooo❓❗" - wrzasnął Andrzej - "Jeszcze na mnie napadasz❓❗❗"
- "Na nikogo nie napadam. Wczoraj, po naszym spotkaniu, Marek, kluczowy programista, źle się poczuł. Zabrało go Pogotowie. Dzwoniłem do Ciebie od razu żeby Ci o tym powiedzieć. Nie odebrałeś. Więc wysłałem SMSa. Potem, na wszelki wypadek, wysłałem jeszcze maila z opisem sytuacji (będzie opóźnienie z powodu siły wyższej). I dodatkowo zostawiłem Ci wiadomość głosową, gdy znowu nie odebrałeś mojego telefonu. Co jeszcze miałem zrobić?"
- "Miałem wczoraj dużo spotkań. Nie mogłem odebrać."
- "Ja na Ciebie nie napadam. Tłumaczę tylko, co zrobiłem żeby Cię powiadomić o zmianie statusu naszego projektu".

Andrzej chwilę pomilczał - "Przepraszam, że tak Was osądziłem. Jak widać, problem był po mojej stronie😔"

Jaki schemat podejścia do problemu zaprezentował Andrzej? Jaki jest Twój schemat? Gdybyś mógł wybierać: jaki schemat chciałbyś stosować? Co sprawia, że go jeszcze nie stosujesz?

Zapraszam na bloga po bliższe zapoznanie się z różnymi schematami: https://skris.pl/jestes-ok/ 😊

Tekst z archiwum bloga.

Jesteś OK? Autor: Krzysztof SkubisWydarzyło się coś trudnego. Coś nieprzyjemnego. Lepiej byłoby, gdyby to się nie stało. Ale stało się. Analizujesz to zdarzenie. Chcesz wyciągnąć wnioski na przyszłość. Chodzi o to, aby uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości? Jakie wniosk...

Jak dziękować?✔️ Szybko.✔️ Często.✔️ Szczerze.Po co?👍 Żeby być uczciwym.👍 Żeby się lepiej poczuć.👍 Żeby inni się lepiej ...
06/04/2026

Jak dziękować?

✔️ Szybko.
✔️ Często.
✔️ Szczerze.

Po co?
👍 Żeby być uczciwym.
👍 Żeby się lepiej poczuć.
👍 Żeby inni się lepiej czuli.
👍 Żeby utrwalać dobre zachowania/postawy.

Wyznaję zasadę: "Chcesz zmienić świat - zacznij od siebie".
Chcę dziękować, bo to osadza mnie w myśli, że jestem od innych zależny. Że ich potrzebuję. "Nikt nie jest samoistną wyspą".

Dziękuję sprzedawczyni w sklepie, że mnie obsłużyła. Gdyby nie przyszła do sklepu, potrzebowałbym szukać innego sklepu. Co z tego, że to jej praca? Uczciwie oceniam, że ułatwiła mi życie. I za to dziękuję.

Dziękuję (ukłonem) kierowcy, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Dzięki niemu szybciej dotrę do miejsca przeznaczenia. A przecież kierowca, przez to, że się zatrzymał, stracił trochę czasu. Dla mnie.

Dziękuję Żonie, za sałatkę. Robi ją codziennie. Czy to powód żeby nie dziękować? Przeciwnie, to tym większy powód żeby dziękować. Szczególnie dobrze to widzę, gdy Żona wyjeżdża. Wtedy sam robię sobie sałatki. Zajmuje mi to dużo więcej czasu niż samo ich zjadanie😊

A Ty za co często dziękujesz? A za co nie dziękujesz choć ułatwia Ci życie? Jakie masz na to usprawiedliwienie? Cokolwiek nie pomyślisz - to Cię nie usprawiedliwia. Dziękować trzeba zawsze, gdy widzimy dla siebie korzyść. To jest coś w rodzaju "ćwiczenia wdzięczności". Warto dostrzegać jak dużo zawdzięczamy innym. Wtedy bardziej ludzi lubimy. Wszystkich. Nie tylko tych, którym akurat podziękowaliśmy.

Jak zacząć dziękować częściej?
Podjąć takie zobowiązanie. I codziennie wieczorem się z niego rozliczać.
✔️ Ile razy dzisiaj podziękowałem?
✔️ Komu podziękowałem?
✔️ A ilu okazji do podziękowania nie wykorzystałem?
✔️ Co z tym zrobię?

Przecież mogę podziękować kolejnego dnia:
- "Słuchaj, bardzo Ci dziękuję za to, co wczoraj dla mnie zrobiłeś. Głupio mi, że od razu nie podziękowałem. Bo to, co zrobiłeś jest dla mnie ważne i jestem Ci bardzo wdzięczny."

Na blogu piszę też o dziękowaniu za podziękowanie😊: https://skris.pl/jak-dziekowac/
Zapraszam🤗

Tekst z archiwum bloga.

Jak dziękować? A lubisz, gdy Tobie dziękują? Autor: Krzysztof SkubisJak dziękować? Ja lubię, gdy mi dziękują. Wtedy czuję, że mój wysiłek został zauważony. Ktoś uznał, że zrobiłem coś dobrego. Widzę, że warto było się starać. Suma takich podziękowań poprawia mi samo...

Staram się w ogólne nie spóźniać⏰ Jednak czasem zbieg niesprzyjających okoliczności powoduje, że mój "bufor" nie wystarc...
01/04/2026

Staram się w ogólne nie spóźniać⏰ Jednak czasem zbieg niesprzyjających okoliczności powoduje, że mój "bufor" nie wystarcza. Więc, bardzo rzadko, ale jednak się spóźniam. Zdarzyło mi się kiedyś kilka takich sytuacji w ciągu jednego miesiąca. Spowodowało, to że zacząłem inaczej patrzeć na "spóźnialskich".

Wcześniej, osoby, które spóźniały się na spotkania bardzo mnie irytowały. Takie spóźnienia odbierałem jako brak szacunku dla mojego czasu. Gdy sam spóźniłem się kilka razy pomyślałem, że inni też mogą czasami mieć pecha🤔 I w tym nie ma nic z braku szacunku.

Ale co z tymi, którzy się spóźniają "prawie zawsze"? Może oni nic do mnie nie mają? Wcale nie chcą pokazać, że są ważniejsi, bardziej "zarobieni", itp. Może są większymi optymistami niż ja i mają mniejszy "bufor czasowy" na dotarcie na miejsce spotkania? Albo liczą, że "jeszcze jedną małą rzecz zdążą skończyć⛏️" przed wyruszeniem na spotkanie.

Sam też jestem "zadaniowcem". Rozliczam się z zadań. Mam ambicję każdego dnia zamknąć jak najwięcej zadań. I jak to pogodzić z "dużym buforem czasowym" związanym z czasem na przemieszczanie się na spotkanie? Ja mam na to swój sposób.
✔️ Sporządzam listę zadań, które mogą być wykonywane w czasie podróży (lub w miejscu spotkania zanim spotkanie się rozpocznie).

Czy to wystarcza? Nie❕
✔️ Umawiając się na spotkanie sprawdzam swój kalendarz. Nie umawiam dwóch kolejnych spotkań "na styk".
Do czasu spotkania wliczam czas dojazdu (z buforem czasowym) i czas powrotu (też z buforem).

Czy to już wystarcza? Nadal: Nie❕
✔️ Ustawiam alarm na 15 minut przed wyjściem na spotkanie. I drugi: na moment kiedy mam wyjść.
W ciągu kwadransa przed wyjściem: kończę rozpoczęte zadanie (lub notuję jego stan), sprawdzam, które opcje "z zadań na podróż" są sensowne.

Wszystko? Jeszcze nie❕
✔️ Nigdy nie lekceważę alarmu o spotkaniu.
To jest sygnał, żeby skończyć/zaparkować to, co aktualnie robię. I nie rozpoczynać innych zadań.

Po więcej szczegółów zapraszam na bloga: https://skris.pl/jak-byc-punktualnym/ 😊

Tekst z archiwum bloga.

Jak być punktualnym? Jak być punktualnym prawie zawsze? Autor: Krzysztof SkubisCzęsto się spóźniasz? Widzisz, jak to irytuje innych? Próbowałeś to zmienić, ale Ci się nie udawało? Poddałeś się już? Ciągle nie wiesz jak być punktualnym? Czy masz nadal ochotę walczyć? Namawi...

Przykłady, gdy warto ufać swoim przeczuciom👍 (przytaczam za Malcolmem Gladwellem).Vic Braden, trener tenisa, potrafi prz...
30/03/2026

Przykłady, gdy warto ufać swoim przeczuciom👍 (przytaczam za Malcolmem Gladwellem).

Vic Braden, trener tenisa, potrafi przewidzieć, jeszcze zanim tenisista zaserwuje, czy gracz popełni błąd przy drugim serwisie (gdy pierwszy był nieudany). Gdy zaczął sobie notować swoje przeczucia, zobaczył wyniki typu: 16 trafnych na 17 prognoz lub 20 na 20. Ale sam nie wie, jakie czynniki powodują jego przeczucie o nadchodzącym podwójnym błędzie serwisowym.

John Gottman potrafi przewidzieć z 95% dokładnością, czy dane małżeństwo przetrwa następne 15 lat razem. A robi to wyłącznie na podstawie obserwacji nagrania jednogodzinnej rozmowy małżonków.

Przykłady, gdy przeczucie (pierwsze wrażenie) przeszkadza👎 Też z książki "Błysk" Gladwella.

Sztandarowym przykładem jest historia Warrena Hardinga. To osoba, która została prezydentem Stanów Zjednoczonych w zasadzie wyłącznie dzięki swojemu dystyngowanemu wyglądowi. Jak pisze Gladwell: Zdaniem większości historyków był jednym z najgorszych prezydentów Stanów Zjednoczonych.

Innym przykładem jest postępowanie Boba Golomba, który od ponad dziesięciu lat sprzedaje średnio 20 samochodów miesięcznie (ponad dwa razy więcej niż przeciętny sprzedawca). Bob nauczył się nie ufać swojemu przeczuciu. W odróżnieniu od innych sprzedawców traktuje swoich klientów zawsze tak samo. Niezależnie od tego, czy jest to nastolatek, obdartus, ubogo wyglądający wieśniak, czy też dystyngowany starszy pan. Wbrew przeczuciu, któremu ulegają inni sprzedawcy, że trzeba lepiej traktować dystyngowanego pana.

A Ty? Ufasz swoim przeczuciom❔

Zapraszam na bloga🤗, gdzie dzielę się swoim refleksjami i wnioskami: https://skris.pl/przeczucia/
Ale też wskazuję na słownikowe perypetie w odróżnianiu "intuicji" od "przeczucia"🤯

Tekst z archiwum bloga.

Przeczucia Czy można ufać przeczuciom? Autor: Krzysztof SkubisNiezależnie od tego, co uważasz na ten temat: na pewno masz dobre uzasadnienie dla swojej postawy. Mimo to chciałbym Cię zachęcić do przeczytania poniższego tekstu, który bazuje na faktach zebranych przez Malcolma Gladw...

Masz już listę swoich sukcesów? Taką formalnie spisaną listę. Najczęściej słyszę odpowiedź: "Nie". Lub: "A po co?" Ty te...
25/03/2026

Masz już listę swoich sukcesów? Taką formalnie spisaną listę. Najczęściej słyszę odpowiedź: "Nie". Lub: "A po co?" Ty też tak zapytałeś w myślach? Czytaj dalej🙂

Większość ludzi sukcesu, z którymi pracowałem miała zaniżone poczucie własnej wartości📉 Jestem przekonany, że to sprawiało iż odnosili mniej sukcesów niż odnosiliby, gdyby mieli realne wyobrażenie o swojej sprawczości. Taka sytuacja to sprawka wewnętrznego krytyka, który uwypukla wszystkie niedociągnięcia pomijając osiągnięcia🤯 W ten sposób, w naszej pamięci często jest nieproporcjonalnie dużo wspomnień o błędach, niedociągnięciach, upadkach. A niezwykle mało o sukcesach, zwycięstwach.

Nie jest rolą prawdziwego coacha/mentora wmawianie Klientowi, że jest lepszy niż jest. Prawdziwy coach/mentor dąży do tego, aby Klient zobaczył bardziej obiektywny obraz własnej osoby🔍 A najlepiej (moim zdaniem) dochodzi się do tego bazując na faktach.

Jednym ze sposobów "bazowania na faktach" jest wypisanie wszystkich swoich sukcesów ✔️✔️✔️✔️✔️✔️...
Tych mniejszych i tych większych. Tych, które "rzuciły ludzkość na kolana". Ale też takich, których nikt (oprócz sporządzającego listę) nie uznałby za sukces. Że taki sukces, to nie jest sukces? Tu mam zdanie odrębne😉

Moja definicja sukcesu: sukces jest wtedy, gdy zrobiłeś coś, co dla Ciebie było trudne😓 Jeśli było łatwe - sukcesu nie ma. Choć, oczywiście, sukcesem jest to, że doszedłeś do poziomu, gdy stało się to dla Ciebie łatwe.

Na blogu https://skris.pl/twoja-lista-sukcesow/ podaję przepis na sporządzenie pierwszej wersji swojej listy. Rozwijam też temat przydatności takiej listy sukcesów. Zapraszam😊

Tekst z archiwum bloga.

Twoja lista sukcesów Jesteś lepszy niż myślisz. Twoja lista sukcesów Ci to pokaże Autor: Krzysztof SkubisTwoja lista sukcesów pomoże Ci podnieść poczucie własnej wartości. Szczególnie wtedy, gdy Ci się nie wiedzie. Ale nie czekaj z przygotowaniem listy sukcesów aż nadejdą tr...

Torowanie to nie układanie torów🚊 Ani też nie jest to przygotowanie torowiska pod tory. To pojęcie związane z programowa...
23/03/2026

Torowanie to nie układanie torów🚊 Ani też nie jest to przygotowanie torowiska pod tory. To pojęcie związane z programowaniem umysłu🤖

Torowanie (ang. priming) to "podprowadzanie" umysłu🧠 do wybranego przez "podprowadzającego" sposobu myślenia🤯

Na blogu podaję kilka przykładów praktycznego wykorzystania torowania. Opisuję też przykłady eksperymentów, które pokazują, jak istotny może być wkład torowania w ostateczny wynik (np. wynik egzaminu)📘

Po co Ci ta wiedza🤷? Bo Ty możesz być tym "podprowadzającym" umysł do czegoś. I odnieść z tego rzeczywistą korzyść. I wcale nie chodzi o "pozytywne nastawienie"🧘‍♀️

A o co faktycznie chodzi☝️? O tym w tekście na blogu😉 https://skris.pl/czym-jest-torowanie/ Zapraszam😊

Tekst z archiwum bloga.

Czym jest torowanie? Torowanie to nie przygotowanie torowiska Autor: Krzysztof SkubisWedług Wikipedii: torowanie (ang. priming) to zjawisko polegające na zwiększeniu prawdopodobieństwa wykorzystania określonej kategorii poznawczej w procesach percepcyjnych i myślowych wskutek wielokrotnej ...

W moim prywatnym słowniku, strach i lęk opisują inne stany🤔 Strach dotyczy realnego zagrożenia. Np. sytuacja przedstawio...
18/03/2026

W moim prywatnym słowniku, strach i lęk opisują inne stany🤔 Strach dotyczy realnego zagrożenia. Np. sytuacja przedstawiona w górnej części ilustracji: widać realne zagrożenie🦁 Można stracić życie. Strach jest naszym sprzymierzeńcem. To przejaw zdrowego rozsądku. Chroni nas przed nieracjonalnym postępowaniem.

Lęk natomiast jest irracjonalny. Np. boisz się myszy. Małej 🐁 żyjącej w Polsce. Przecież, tak naprawdę, ta myszka nie może Ci zaszkodzić. Nawet gdyby Cię ugryzła, to wielkiej szkody raczej nie będzie🤯

Po co to rozróżnianie? Mnie to ułatwia podjęcie decyzji: co w danej sytuacji robić? Oczywiście nie chodzi o to, co jak nazywam. Ale o to żeby sobie uświadomić: czy mam do czynienia z realnym zagrożeniem, czy tylko z ingerencją wewnętrznego krytyka.

Przy realnym zagrożeniu - chcę się mu bliżej przyjrzeć i adekwatnie zareagować.
W przypadku irracjonalnego lęku - chcę raczej opanować swój lęk. Zamiast podejmować akcje, jak przy realnym zagrożeniu.

Lęk, w swojej istocie, utraci moc, gdy zostanie nazwany (ukonkretniony).
➖ "Ojej, mysz!" opisuje lęk. W gruncie rzeczy nie wiadomo czego się boję. Może czuję wstręt do myszy, może boję się, że mnie czymś zarazi? Czym? Nie wiadomo. I taki nienazwany strach (czyli lęk) jest o wiele gorszy niż (ten sam) strach, konkretnie określony.
➖ "Boję się, że ugryzie mnie myszka" opisuje już strach (a nie lęk). W dodatku jest to strach niewielki. Gdy masz konkret (wiesz o co chodzi) to możesz coś z tym zrobić. "Mysz może mnie ugryźć? Przegonię ją miotłą!".

Na blogu: https://skris.pl/strach-czy-lek/
✔️ przytaczam konkretny przykład lęku jednego z moich klientów (i sposób postępowania)
✔️ pokazuję konsekwencje braku odpowiedniego podejścia do lęku
✔️ dzielę się jeszcze jednym sposobem na lęk.

Zapraszam -> https://skris.pl/strach-czy-lek/ 😊

Tekst z archiwum bloga.
https://skris.pl/strach-czy-lek/

Address


Opening Hours

Monday 10:00 - 19:00
Tuesday 10:00 - 19:00
Wednesday 10:00 - 19:00
Thursday 10:00 - 19:00
Friday 10:00 - 19:00

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Krzysztof Skubis - pomagam opanować stres posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Krzysztof Skubis - pomagam opanować stres:

  • Want your practice to be the top-listed Clinic?

Share