15/12/2025
Serdecznie zapraszamy Państwa do lektury poniższego posta Pani Profesor Agnieszki Szuster-Ciesielkiej na temat przyczyn wzrostu zachorowań na krztusiec.
Link do wpisu znajdziecie Państwo poniżej 👇
Dlaczego wzrasta liczba zachorowań na krztusiec?
Szczepionka przeciw krztuścowi jest powszechnie dostępna, natomiast odporność poszczepienna wraz z upływem lat wygasa, a związany z tym spadek odporności zbiorowiskowej (populacyjnej) oraz zmienność pałeczki krztuśca (Bordetella pertussis) powoduje okresowo występowanie tzw. epidemii wyrównawczych krztuśca. Wg danych Ministerstwa Zdrowia w Polsce, w roku 2024 zachorowało ponad 32 tys. osób, jest to 35-krotny wzrost wobec 922 przypadków w 2023 roku.
Jednak to nie jedyne przyczyny. Czyży odpowiedź tkwiła w rodzaju stosowanej szczepionki?
Na rynku w Polsce dostępne są szczepionki przeciwko krztuścowi wyłącznie w formie preparatów skojarzonych (czyli razem z antygenami tężca i błonicy), występujących w dwóch typach: szczepionki pełnokomórkowe (DTwP) oraz bezkomórkowe (DTaP/dTpa/Tdap). Nie ma monowalentnych szczepionek tylko na krztusiec. Schemat szczepień obejmuje cztery dawki podstawowe do 3. roku życia (do wyboru: bezpłatna DTwP lub płatna DTaP, chociaż w Kalendarzu Szczepień rekomendowana jest szczepionka pełnokomórkowa) i dwie dawki przypominające w 6 i 14 r.ż. (tutaj już DTaP).
Dostępnych jest coraz więcej dowodów o przewadze szczepionki pełnokomórkowej nad bezkomórkową:
1. DTwP zawiera znacznie większą liczbę antygenów bakteryjnych (ok 3 tys), przez co lepiej niż szczepionka bezkomórkowa (2-5 antygenów) imituje naturalne zakażenie i powoduje rozwijanie się odporności właśnie zbliżonej do tej po naturalnej infekcji [1].
2. Po DTwP czas ochrony jest wielokrotnie dłuższy. Ostatnia praca opublikowana w Nature Communications (2025) pokazuje, że zarówno naturalna infekcja, jak i szczepienie szczepionką pełnokomórkową zapewniają wielodekadową odporność na zakażenie i chorobę, choć nie dożywotnią – jest to okres 30-50 lat po przechorowaniu lub szczepieniu! Otrzymanie w cyklu szczepień choćby jednej dawki szczepionki pełnokomórkowej w dzieciństwie daje lepszą ochronę niż przyjmowanie wszystkich dawek w postaci szczepionki bezkomórkowej [2-4]
3. DTwP pobudza odpowiedź komórkową (np. limfocyty T cytotoksyczne), której zadaniem jest eliminacja bakterii i komórek zakażonych bakteriami. W ten sposób dochodzi nie tylko do neutralizacji toksyny bakteryjnej przez przeciwciała, ale też usuwania zainfekowanych komórek i bakterii. Czyli – osoba zaszczepiona szczepionką pełnokomórkową nie będzie nosicielem bakterii i źródłem roznoszenia infekcji, Nie dochodzi do KOLONIZACJI bakterii w organizmie [5-7].
4. DTwP (w przeciwieństwie do szczepionki bezkomórkowej) wywołuje produkcję przeciwciał klasy IgG1, które to wzmacniają przeciwbakteryjną odpowiedź komórkową (fagocytowanie komórek zakażonych bakterią i samych bakterii) [5-7].
5. DTwP skutecznie chroni górne i dolne dróg oddechowych, następuje znacząca redukcja ryzyka transmisji – tego nie daje szczepionka bezkomórkowa stąd tu możliwe jest nosicielstwo bakterii. Skąd to się bierze? Zarówno po naturalnej infekcji, jak i po szczepionce pełnokomórkowej powstają limfocyty T pamięci, które napływają do dróg oddechowych (płuca) [7]. W ten sposób są one lepiej chronione. Te specyficzne dla bakterii krztuśca komórki pamięci zostały "znalezione" nawet po 30 latach od szczepienia u ludzi, którzy przyjęli w dzieciństwie szczepionkę pełnokomórkową, ale nie bezkomórkową [8].
Dowody?
1. W 2014 roku wprowadzono do badań krztuśca model zwierzęcy - pawiany. Przełomowa praca pokazała, że pawiany szczepione szczepionką bezkomórkową po infekcji bakterią nie miały objawów choroby, ale mogły zakażać inne osobniki [9].
2. W 2024 roku opublikowano kolejne badania na pawianach pokazujące, że osobniki szczepione szczepionką bezkomórkową, nawet po przejściu drugiej naturalnej infekcji, pomimo braku objawów znacznie słabiej likwidowały bakterię z dróg oddechowych niż osobniki nieszczepione (u których po naturalnej infekcji rozwinęła się pamięć na terenie płuc) [10].
3. Epidemia krztuśca w Kalifornii (2014 r.) – zaobserwowano, że dzieci szczepione szczepionką bezkomórkową mogły zakazić się bakterią krztuśca nawet dwukrotnie w ciągu roku stając się źródłem zakażania innych [11].
Jakie konsekwencje związane z zaprzestaniem stosowania szczepionek pełnokomórkowych widzimy dziś? Czy wzrost zachorowań na krztusiec spowodowany jest stosowaniem szczepionek bezkomórkowych?
Najpewniej tak. Jak napisał Nicolas Fanget w czasopiśmie Milestones (2020), za przyczynę cyklicznych epidemii krztuścem odpowiada m.in. fakt stosowania szczepionki bezkomórkowej, czyli tak samo często, jak w czasie przed wprowadzeniem szczepień [12].
Szczepionka DTaP (bezkomórkowa) została wprowadzona u kobiet w ciąży w celu ich ochrony oraz ochrony noworodków. Przeciwciała, które wytworzyła matka po szczepieniu (ale tylko wobec 2-5 antygenów bakteryjnych) są przekazywane dziecku żyłą pępowinową. Dzięki temu, dziecko po urodzeniu jest częściowo chronione. Dlaczego częściowo? Właśnie ze względu na niską różnorodność przeciwciał przeciwkrztuścowych. Jeśli teraz 2-miesięczne dziecko otrzyma szczepionkę bezkomórkową, to przeciwciała matczyne będą neutralizowały te nieliczne antygeny szczepionkowe. Takich relacji nie obserwuje się, gdy dziecko jest zaszczepione szczepionką pełnokomórkową zawierającą ok 3 tys. antygenów bakteryjnych – ten efekt neutralizacji jest znikomy [13].
A co z bezpieczeństwem obu tych szczepionek? Większa reaktogenność szczepionki pełnokomórkowej to informacja zdecydowanie przesadzona. Potwierdziły to badania kliniczne porównujące te szczepionki pod względem wywoływania reakcji niepożądanych – wyniki pokazały, że „podstawowa szczepionka pełnokomórkowa stosowana w naszym badaniu nie była znacząco bardziej reaktogenna niż szczepionka bezkomórkowa, co stoi w sprzeczności z powszechnie panującą teorią”. Badanie to pochodzi z marca 2025 r. [13].
Jakie są aktualne rekomendacje dotyczące szczepionek przeciwko krztuścowi?
1. Program Szczepień Ochronnych w Polsce rekomenduje bezpłatne szczepionki pełnokomórkowe jako podstawa szczepień do 3 roku życia.
2. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleciła w 2015 r., aby kraje podające szczepionki pełnokomórkowe w swoich krajowych programach szczepień (jak Polska) kontynuowały tę praktykę [14].
3. W pracy opublikowanej w Vaccines (2025) napisano: „W Stanach Zjednoczonych należy rozważyć alternatywny schemat szczepienia podstawowego z pierwszymi czterema dawkami szczepionki pełnokomórkowej, a następnie dawką przypominającą bezkomórkowej szczepionki przeciw krztuścowi, aby rozwiązać problem zaniku odporności oraz różnych rodzajów odpowiedzi immunologicznych [15].
I na koniec …
To, że podawanie pełnokomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi jest słuszne potwierdza kierunek badań nowych szczepionek.
Niedawno przeprowadzono w UK badanie kliniczne drugiej fazy z żywą, atenuowaną (czyli osłabione żywe bakterie) szczepionką (BPZE1) przeciw krztuścowi podawaną donosowo. Celem badań była ocena bezpieczeństwa i skuteczności BPZE1 w zapobieganiu lub znacząco zmniejszaniu KOLONIZACJI wirulentnym szczepem krztuśca (Bordetella pertussis) u ludzi [16].
Wyniki?
Donosowe szczepienie BPZE1 zapobiegło lub znacząco zmniejszyło ZAKAŻENIE po podaniu wirulentnego szczepu krztuśca (B. pertussis) i jest atrakcyjnym kandydatem na szczepionkę. Biorąc pod uwagę korzystny profil bezpieczeństwa, uzasadnione są duże badania kliniczne fazy 3, aby potwierdzić te wstępne wyniki.
Wniosek
Szczepienie szczepionkami bezkomórkowymi tylko pogłębia problem i pozornie chroni przed krztuścem (chroni tylko przed symptomami, a nie eliminuje bakterii z dróg oddechowych i nie generuje długoterminowej pamięci immunologicznej na terenie płuc). Prowadzi to do rozprzestrzeniania się bakterii w środowisku i w dłuższej perspektywie do coraz większego ryzyka śmierci osób najbardziej narażonych, czyli osób starszych i noworodków.
Zatem, warto się zastanowić poważnie nad zalecaniem noworodkom szczepienia przeciwko krztuścowi do 3 r.ż. szczepionką pełnokomórkową (4 dawki), a później jako dawki przypominające można już proponować szczepionkę bezkomórkową.