24/04/2026
Przez życie chodzi za mną to zdanie. Wraca falami - czasem cicho, a czasem nagle, jakby ktoś je wypowiedział tuż obok mnie: „a co jeśli naprawdę nie mamy czasu?” - czasu na brak czasu. Na odkładanie życia. I za każdym razem to pytanie nie jest o strach. Nie o dramatyzowanie, nie o pesymizm, a o coś dużo bardziej prostego i trudnego jednocześnie: o zgodę na to, żeby żyć teraz. Gotowość, by żyć teraz.
Bo tak często nam się wydaje, że życie zacznie się „potem”. Po tym projekcie. Po zmianie pracy. Po przeprowadzce. Po uporządkowaniu spraw. Po znalezieniu stabilności, odwagi, pieniędzy, czasu, idealnego momentu. Jakby życie było czymś, do czego się przygotowujemy, zamiast czymś, co już trwa.
A przecież ono trwa. I nie czeka…..
Nie sprawdza, czy jesteśmy gotowi. I nie daje gwarancji, że zdążymy „kiedyś”. Czasem przypominają nam o tym wydarzenia, które wstrząsają - jak różne nagłe, tragiczne sytuacje, które pokazują, że jutro nie jest czymś oczywistym. Dla nikogo. Ani dla młodych, ani dla starszych. Ani dla zdrowych, ani dla chorych. Ani dla tych, którzy „mają jeszcze czas”, ani dla tych, którzy myślą, że już go wykorzystali.
Wróciło do mnie wczoraj to pytanie, razem z informacją o śmierci Łukasza Litewki. W takim głębokim, ludzkim poruszeniu, które zostaje gdzieś w środku. Bo kiedy odchodzi ktoś młody, obecny, zaangażowany, ktoś kogo wielu z nas kojarzyło z wielkim sercem i energią - znowu dociera do nas: jutro nie jest obiecane nikomu.
I to nie jest myśl, którą warto się straszyć… To raczej zaproszenie do szczerej refleksji: skoro nie mamy pewności jutra, to jedyne, co naprawdę mamy, to dziś.
Dziś, w którym można odezwać się do kogoś, zanim „będzie odpowiedni moment”.
Dziś, w którym można powiedzieć „tak” albo „nie”, nawet jeśli nie jest idealnie.
Dziś, w którym można odpocząć bez zasługiwania.
Dziś, w którym można zacząć coś małego, zamiast czekać na wielką gotowość.
Bo życie dzieje się dokładnie teraz - w tym, co wybieramy, czego unikamy, co przesuwamy i co wreszcie dopuszczamy do głosu. „Teraz” jest jedynym miejscem, w którym naprawdę możemy kochać, wybierać, mówić i być. Żyjcie, żyjcie teraz! 💖
z refleksją,
kb