Rolfing Warszawa

Rolfing Warszawa Terapia powięzi, blizn i traumy. Uwalnianie bólu, napięć, emocji.Powrót do równowagi ciała i umysłu

Jak trauma zmienia widzenie…
11/11/2025

Jak trauma zmienia widzenie…

😨 Czy można widzieć mniej, gdy się boimy?

Popularne powiedzenie - "strach ma wielkie oczy" sugeruje, że strach wyostrza zmysły.
W rzeczywistości dzieje się odwrotnie - strach osłabia analizę wzrokową i modyfikuje sposób, w jaki mózg przetwarza to, co widzimy.

To nie oczy widzą mniej, ale mózg zmienia priorytety: z obserwacji i uczenia się przełącza się na tryb przetrwania.

🧠 Co pokazują badania?

1. Tunelowe widzenie i selektywna uwaga

W sytuacji zagrożenia aktywuje się ciało migdałowate, które przekierowuje uwagę na bodźce centralne i emocjonalnie istotne, ograniczając analizę peryferyjną.
Mózg skupia się na tym, co może stanowić zagrożenie, a nie na pełnym obrazie otoczenia (Pessoa et al., 2010; Van Steenbergen et al., 2011).

Dodatkowo w stanie lęku neutralne bodźce są częściej interpretowane jako zagrażające - mózg zaczyna „widzieć emocjami” a nie faktami (LeDoux, 2014).

2. Hamowanie kory wzrokowej (V1–V5)

Badania fMRI pokazują, że emocje - zwłaszcza strach - tłumią aktywność kory wzrokowej, odpowiedzialnej za przetwarzanie szczegółów obrazu. W efekcie elementy wizualne stają się mniej wyraźne i trudniejsze do rozpoznania (Wendt et al., 2017; Shao et al., 2020).

3. Zaburzenia ruchów oczu i akomodacji

Badania okulomotoryczne potwierdzają, że stres i lęk obniżają precyzję ruchów oczu oraz regulację akomodacji.
👉 Podwyższone napięcie emocjonalne aktywuje układ limbiczny i oś HPA, co wpływa na struktury kontrolujące mięśnie rzęskowe i okoruchowe (Sheppard & Wolffsohn, 2018; Di Stasi et al., 2013; Chen et al., 2014)

🔹️W efekcie obserwuje się:

➡️ zwiększone napięcie akomodacyjne i konwergencyjne - przemijające zamglenie, trudność w utrzymaniu ostrości, szybsze zmęczenie oczu;

➡️ niestabilność fiksacji i dezorganizację sakkad – ruchy oczu stają bardziej chaotyczne i mniej płynne, co obniża tempo pobierania informacji, np. podczas czytania;

➡️ zaburzenie ruchów śledzących - nasilają się drobne ruchy kompensacyjne zamiast płynnego podążania za obiektem, utrudniające obserwację np. tekstu na tablicy czy piłki w ruchu.

👉 stres w znaczący sposób nasila wspomniane problemy u dzieci neuronietypowych. Dzieci z dysleksją, ADHD czesto mówią, że znikają im litery, nie zauważyły czegoś podczas testu.

🧠 Mechanizm neurofizjologiczny

Aktywacja układu limbicznego hamuje działanie struktur mostowo - śródmózgowiowych, które koordynują ruchy sakkadowe i akomodację (m.in. jądro przyśrodkowe pęczka podłużnego, jądro Westphala).
Równocześnie wzrasta aktywność osi HPA, co zwiększa poziom kortyzolu i adrenaliny — neuroprzekaźników wpływających między innymi na motorykę gałek ocznych (Sheppard & Wolffsohn, 2018; Di Stasi et al., 2013; Chen et al., 2014).

📚👁️ Jak odróżnić stres wzrokowy od prawdziwego zaburzenia widzenia?

👉 W sytuacjach stresu dziecko może czasowo doświadczać objawów, które naśladują zaburzenia wzrokowe, takich jak gubienie miejsca w tekście, zamglenie widzenia, trudność w śledzeniu lub utrzymaniu spojrzenia.
Są to jednak zjawiska funkcjonalne i odwracalne - wynikają z przeciążenia układu limbiczno - wzrokowego, a nie z trwałej dysfunkcji oka czy dróg wzrokowych.
Po ustąpieniu stresu objawy zwykle zanikają.

👉 Z kolei rzeczywiste zaburzenia widzenia (np. dysfunkcja konwergencji, zaburzenia akomodacji czy sakkad) występują niezależnie od emocji, chociaż stres może je nasilać❗️wpływając na koordynację, czas reakcji i zwiększając zmęczenie wzroku.

👉 Dlatego obserwując dziecko, warto zwrócić uwagę:

➡️ Czy objawy pojawiają się tylko w sytuacjach emocjonalnego napięcia, czy również w spokojnych warunkach?

➡️ Czy poprawiają się po krótkiej przerwie, rozluźnieniu, oddechu – czy utrzymują się mimo odpoczynku?

➡️ Czy dotyczą różnych kontekstów (czytanie, zabawa, kontakt wzrokowy), czy tylko jednej sytuacji (np. test, presja czasu)?

Jeśli trudności występują również w warunkach neutralnych emocjonalnie, mogą wskazywać na prawdziwe zaburzenie funkcji wzrokowych, wymagające badania ortoptycznego, okulistycznego czy optometrycznego.

Natomiast jeśli pojawią się głównie w stresie i ustępują po jego redukcji, można mówić o reakcji wzrokowo-emocjonalnej, a wsparcie powinno obejmować regulację emocji, wypracowania z dzieckiem strategii radzenia sobie ze stresem, pracę nad środowiskiem, w którym nasilają się objawy stresowe.

Pamiętaj❗️
Im większy poziom stresu, tym mniej stabilne stają się parametry okulomotoryczne i percepcyjne.

👁️ Dziecko nie widzi tylko oczami

Widzenie to nie tylko sprawne oczy.
To sposób, w jaki mózg, emocje i doświadczenia współpracują, by zrozumieć świat.

👉 Kiedy dziecko się boi😨czuje presję, brak akceptacji, w konsekwencji jego mózg przełącza się na tryb przetrwania.
Taki stan aktywują ciało migdałowate - strukturę odpowiedzialną za wykrywanie zagrożenia, uruchamia oś HPA i zwiększa się poziom kortyzolu oraz adrenaliny (McEwen, 2017).

W tym samym czasie spada aktywność kory przedczołowej – części mózgu odpowiedzialnej za regulację emocji, planowanie, analizę i uczenie się (Arnsten, 2009).
W konsekwencji dochodzi do zjawiska znanego jako „amygdala hijack” - reakcja emocjonalna staje się silniejsza niż racjonalne myślenie. Dlatego gorzej planuje i częściej reaguje impulsywnie - złością, frustracją lub agresją.
Nie dlatego, że nie chce się uczyć czy nie chce " być grzeczne", ale dlatego, że jego układ nerwowy nie ma zasobów do innych strategii.

To naturalna reakcja obronna - strach chroni, ale nie uczy.

👉 Z kolei pozytywne emocje 💛 poczucie bezpieczeństwa i ciekawość aktywują szlak grzbietowy (ang. dorsal visual stream) – sieć mózgową odpowiedzialną za orientację przestrzenną, uwagę i działanie.
Badania pokazują, że dobry nastrój poprawia integrację wzrokowo - przestrzenną i koncentrację uwagi, zwiększając efektywność uczenia się (Fredrickson, 2001; Pessoa, 2008).

Dlatego tak ważne jest, aby w pracy z dzieckiem - w domu, w klasie i trakcie terapii - tworzyć atmosferę spokoju, zaufania i bezpieczeństwa.

To one pozwalają mózgowi „otworzyć oczy” naprawdę: widzieć szerzej, reagować spokojniej, uczyć się skuteczniej.

Dziecko nie widzi tego, co mu pokażesz -
widzi to, w jakim świecie emocjonalnym pozwolisz mu patrzeć 💛

Agnieszka Rosa

Bardzo potrzebny tekst tłumaczący jak to się dzieje - neurobiologiczne- że zły dotyk boli. Przeczytajcie
26/10/2025

Bardzo potrzebny tekst tłumaczący jak to się dzieje - neurobiologiczne- że zły dotyk boli. Przeczytajcie

ZŁY DOTYK BOLI CAŁE ŻYCIE – czyli jak trauma seksualna zmienia mapę ciała w mózgu

Ten tekst dedykuję osobom, które przeżyły traumę seksualną oraz ich najbliższym, które próbują bezskutecznie zrozumieć, co się z nimi dzieje. Wierzę, że po przeczytaniu tego tekstu pojawi się w Was spokój i nadzieja na pełny powrót do zdrowia.

Oto niektóre zdania, które usłyszałem jako lekarz. Znacznie więcej słyszą suksuolodzy-psychoterapeuci od osób, które przeżyły przemoc seksualną.

„Czuję się, jakby to nie było moje ciało.”

„Nie mogę znieść, kiedy ktoś mnie dotyka.”

„Czasem czuję się, jakbym oglądała siebie z zewnątrz.”

„Kocham mojego partnera, chce się z nim kochać, ale gdy się zbliża wpadam w panikę, i wszystko mnie tam boli, boli mnie całe ciało”

„Kiedy zaczynamy się kochać czuje trupi zapach, zgniłego mięsa”

„Kiedy mój ukochany partner się do mnie zbliża mam wrażenie że śmierdzę”

Współczesne badania pokazują, że trauma seksualna nie jest tylko wspomnieniem czy śladem pamięciowym.

To doświadczenie, które potrafi zakłócić postrzeganie własnego ciała. Neurobiologia nazywa to dezintegracją mapy ciała w mózgu.

Dzieki tej mapie ciała która definiowana przez sieci neuronalne w różnych strukturach mózgu - wiemy, że nasze ciało jest nasze.

Przykre wrażenia węchowe nie wynikają z rzeczywistego przykrego zapachu ciała, które pachnie ślicznie - ale są OMAMAMI węchowymi wynikającymi z tej dezintegracji u wielu osób skrzywdzonych przez psychopatę czy pedofila.

MÓZG I JEGO MAPA CIAŁA

Jeszcze niedawno wydawało się, że świadomość własnego ciała to coś oczywistego.

Potem przyszedł przełomowy eksperyment: Rubber Hand Illusion (Botvinick & Cohen, 1998)[1].

Badacz jednocześnie głaskał prawdziwą, ukrytą rękę uczestnika i sztuczną — gumową, widoczną na stole.

Po minucie większość badanych miała wrażenie, że gumowa ręka naprawdę należy do nich.

Gdy eksperymentator nagle uderzał młotkiem w gumową rękę — mózg osoby poddanej eksperymentowi reagował tak, jakby naprawdę walnięto ją młotkiem w jej własną dłoń i reagowała krzykiem „Aaaaaaaałuuuaaaa!” i odskoczeniem. A potem — zdziwieniem, kiedy odkrywała, że jej prawdziwa ręka cały czas była nienaruszona, a mimo to wrażenie bólu wydawało się realne.

Zadziało się tak dlatego, że aktywowały się te same obszary – wyspa, zakręt obręczy, kora ciemieniowa – które odpowiadają za świadomość ciała i emocjonalne przetwarzanie bólu.

To doświadczenie pokazało, że poczucie własności ciała nie jest czymś stałym.
Mózg w każdej chwili tworzy je na nowo, łącząc informacje zmysłowe (wzrok, dotyk) i sygnały z wnętrza ciała (interocepcję).

Gdy ta synchronia się rozpadnie, tożsamość cielesna traci spójność.
Ta sama sieć integracji ulega rozstrojeniu w traumie.

TRAUMA TO ROZPAD TEJ INTEGRACJI

Przemoc seksualna prawie nigdy nie zostawia widocznych ran.
Ale w mózgu wywołuje prawdziwe trzęsienie ziemi — rozstrojenie sieci czuciowo-emocjonalnych na wiele lat, a czasem do końca życia — jeśli pacjentka nie przejdzie odpowiedniej psychoterapii.

Badania fMRI (Lanius 2010; Rabellino 2018)[2][3] pokazują, że u osób z PTSD, zwłaszcza z objawami dysocjacji, spada aktywność kory ciemieniowej i wyspy — obszarów odpowiedzialnych za integrację czucia, emocji i świadomości ciała.

Wtedy pojawia się klasyczne „odłączenie”: poczucie obcości wobec własnego ciała, wrażenie patrzenia na siebie z zewnątrz
Taki stan nazywa się depersonalizacją (czyli poczucie braku łączności i oderwania od własnego ciała) i derealizacji (poczucie oderwania od otoczenia).

To potwierdzone w badaniach fMRI zaburzenie integracji multisensorycznej — czyli wielozmysłowej — neurobiologiczny odpowiednik doświadczenia przeniesienia świadomości poza ciało.

DLACZEGO „ZŁY DOTYK” BOLI CAŁE ŻYCIE

W zdrowym układzie nerwowym dotyk oznacza bezpieczeństwo.
W traumie seksualnej ten sam bodziec staje się zagrożeniem, powodującym alarm.

Wyspa i przedni zakręt obręczy, czyli ośrodki interpretujące emocje i interocepcję, reagują nadmiernie.

Z czasem utrwala się wzorzec nadreaktywności sieci bólowej, określany w neurobiologii jako „centralna sensytyzacja” (centralne uwrażliwienie) — nadwrażliwość ośrodkowego układu nerwowego na bodźce.

Mózg nie „wymyśla bólu” — on po prostu podkręca poziom odczuwania bodźca.

Każdy impuls bólowy trafia najpierw do „centrali” w pniu mózgu – do tworu siatkowatego. Tam sygnał zatrzymuje się na ułamek sekundy, zanim ruszy dalej.

Mózg błyskawicznie pyta swoje wyższe piętra – pamięć, emocje, uwagę – czy to zagrożenie, czy tylko szum tła.

Jeśli odpowiedź brzmi „zagrożenie” – twór siatkowaty wzmacnia impuls i przekazuje go dalej.
Jeśli nie – wysyła sygnał hamujący do rdzenia i ból zostaje przytłumiony, zanim jeszcze dotrze do świadomości.

Bodźce neutralne – delikatny dotyk, zapach, gest – zaczynają wywoływać reakcję jak przy zagrożeniu.

Ciało broni się, izolując.
Przestaje być miejscem przyjemności.
Zostaje polem minowym.

CIAŁO, KTÓRE BOLI BEZ POWODU: VULVODYNIA I PAMIĘĆ BÓLU

Jednym z najtrudniejszych przykładów tego zjawiska jest vulvodynia – przewlekły ból, pieczenie lub kłucie w okolicach intymnych, mimo prawidłowych badań.

Wymazy, posiewy, MRI, konsultacje – wszystko w normie.
A kobieta nadal cierpi.

Badania neuroobrazowe (Pukall 2002; Farmer 2011; Hampson 2013; Goldstein 2020)[4][5][6][7] pokazują, że u kobiet z vulvodynią występuje nadaktywność określonych części mózgu (wyspa, kora somatosensoryczna w płacie ciemieniowym i zakręt obręczy) — co sugeruje zaburzoną interpretację dotyku i bólu.

W wielu przypadkach stwierdza się również centralną sensytyzację — utrwalony stan nadwrażliwości neuronów w ośrodkowym układzie nerwowym.

Ten ból jest prawdziwy.
Ale jego źródło nie leży w tkankach (!), lecz w utrwalonych sieciach neuronalnych — bólowych w mózgu osoby po traumie seksualnej.

To nie „ból psychiczny”, lecz ból neuroplastyczny – efekt tego, że mózg zapisał ból jako sygnał zagrożenia.

Często w tle pojawia się doświadczenie nadużycia, przemocy, trudnego porodu albo przewlekłego stresu związanego z seksualnością.

Ciało zapamiętało(!) ból, nawet jeśli umysł go wyparł.

JAK ODZYSKAĆ CIAŁO

Nowoczesna terapia traumy nie polega już na opowiadaniu o przeszłości.
Jej celem jest przywrócenie synchronizacji między ciałem a mózgiem.

Terapie takie jak EMDR, somatyczna, mindfulness interoceptywny czy joga traumy uczą, jak odzyskać poczucie bezpieczeństwa w ciele.

W badaniach pilotażowych (Stanford, UCL, 2021)[8] stosuje się także rzeczywistość wirtualną: pacjent widzi w VR swoje ciało dotykane w bezpieczny sposób i stopniowo odzyskuje kontrolę nad jego obrazem.

To odwrócona wersja eksperymentu z gumową ręką.
Tam człowiek oddawał poczucie własności ciała czemuś obcemu.
Tu – uczy się je odzyskiwać.

CIAŁO PAMIĘTA

Trauma seksualna nie znika, gdy przestajemy o niej myśleć.

TRAUMA ŻYJE w ciele, bo jest DOSŁOWNIE zapisana w naszej sieci neuronalnej — jak np. informacja o tym, jak narysować literę A.

Trauma w efekcie wpływa na to, jak napinamy mięśnie, jak stoimy, jak oddychamy i jak reagujemy na dotyk.

Badania neuronaukowe potwierdzają dziś intuicję, którą ofiary przemocy znały od zawsze:

zły dotyk naprawdę boli całe życie,
dopóki mózg nie WYŁĄCZY pętli neuronalnych, a ciało i umysł nie odzyskają prawa do powrotu do siebie.

I to jest dobra wiadomość. Bo skoro poczucie własności ciała można utracić, można je też odbudować.

Zajmuje to czas. Trzeba dużo cierpliwości, wytrwałości i determinacji.

Dzień po dniu.
Krok po kroku.
Oddech po oddechu.
Neuron po neuronie…
bo teraz wiesz już, że naprawdę możesz wrócić do siebie.

ZAPAMIĘTAJ: bez względu na to co słyszałaś przez całe życie, bez względu na to co mówili ci dorośli, rodzina, znajomi, przyjaciele: trauma seksualna którą nosisz w sobie TO NIE JEST I NIGDY NIE BYŁA TWOJA WINA. Winien jest tylko jeden: GWAŁCICIEL.

Trauma seksualna jest uleczalna, jeśli zostanie objęta odpowiednią terapią — długoterminową, prowadzoną w bezpiecznym relacyjnym kontekście.

Nie „znika”, ale może zostać zintegrowana: wspomnienia tracą ładunek emocjonalny, ciało przestaje reagować alarmowo, a sieci neuronalne uczą się nowych wzorców bezpieczeństwa.

Najlepsze efekty potwierdzone w badaniach EBM dają:
– terapia traumy zorientowana na ciało (somatic experiencing, sensorimotor psychotherapy),
– EMDR (Eye Movement Desensitization and Reprocessing),
– terapia poznawczo-behawioralna z ekspozycją i rekonsolidacją wspomnień,
– interwencje oparte na uważności i interocepcji (mindfulness, joga traumy).

Neurobiologicznie zdrowienie oznacza ponowne połączenie struktur limbicznych (amygdala, hipokamp, wyspa) z korą przedczołową.

Mózg odzyskuje zdolność tłumienia nadmiaru sygnałów zagrożenia i ponownie odczytuje ciało jako bezpieczne miejsce.

Terapia nie usuwa się przeszłości, ale przestaje ona sterować Twoją teraźniejszością.
I to jest pełne zdrowienie.

Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog



04/10/2025

POWRÓT DO CODZIENNOŚCI i znajome NIEOGARNIANIE

Definitywnie skończył się już czas urlopów i wakacji. Wróciliśmy do codziennych zajęć. Dzieci, młodzież, dorośli. Rodzice, studenci, osoby pracujące, wszyscy. Długie i ciepłe dni są wspomnieniem, tak samo jak weekendowe wyjazdy i spontaniczne, resetujące wypady za miasto, do parku, ze znajomymi.
🔅 Dni są zauważalnie krótsze i chłodne, a słońce częściej chowa się na pochmurnym niebie niż doświetla jesienny świat.

🌀 Zanurzamy się w codzienności, w obowiązkach, zadaniach i planach. Rozkręcają się różne zajęcia, już nie powoli, a w szalonym tempie dopinamy kalendarze i logistykę z małym marginesem błędu.
🌀 Ustalamy harmonogramy, lawirujemy między własnymi potrzebami, a rzeczywistością. Bierzemy pod uwagę rodzinne wymagania, ścieżki kariery, edukację dzieci, własny rozwój i różne dynamiki naszych relacji. Niełatwe zadanie - pogodzić to wszystko, właściwie nie sposób. Naciągamy więc, niejednokrotnie do granic wytrzymałości własne granice, czasem widząc, że to może się nie udać… Rezygnujemy z momentów na oddech, chwil przyjemności i dbania o własne potrzeby.

🍂 Jesienny czas prowadzi nas do zimy, a jednocześnie tak wiele od nas wymaga. Kiedy w naszej szerokości geograficznej natura szykuje się do spoczynku, my ludzie rozkręcamy właśnie czas intensywnej pracy, która wymaga wysiłku fizycznego, umysłowego i psychicznego. Nie unikniemy tego.

⚖️ Potrzebujemy rozsądnie dostroić się do nowej sytuacji, zebrać informacje o tym co się dzieje, jak się ułoży ten nowy czas, grafik, zadania, co jest przed nami i jakie mamy zasoby do wykorzystania by im sprostać. Potrzebujemy realnie oceniać swoje możliwości. Brać tyle ile możemy udźwignąć, a jeśli bierzemy więcej (bo tego wymaga sytuacja) niż możemy udźwignąć długoterminowo - to dbajmy świadomie o to dociążenie - niech ono będzie ograniczone w czasie. Planujmy i bierzmy pod uwagę strategie wsparcia z zewnątrz, by mieć możliwość zrzucenia z siebie nadmiaru, a w jakimś rozsądnym terminie zaplanujmy regenerację i zmianę.

🔛 Nadmiar mobilizuje autonomiczny układ nerwowy (AUN) do działania. W nadmiarze, pośpiechu i pod presją przestawiamy się automatycznie na wewnętrzny system działania w zagrożeniu. To jak gotowość stanięcia do wyścigu, do walki, w której pomaga nam stres, bo utrzymyje ciało w stanie podwyższonego alertu - by mogło reagować natychmiast. Zewnętrzne wydarzenia wymuszają aktywność fizyczną, umysłową i psychiczną. Niesie to prawdopodobieństwo przeciążenia zmysłów. Wpływa na reaktywność i podejmowanie decyzji. Napina emocjonalnie i może zmniejszyć sprawność układu immunologicznego, wpłynąć na to jak poruszamy się w relacjach intymnych, przyjacielskich i społecznych.
✔️ z zewnątrz może rozgościć się w nas: w tkankach, mięśniach, stawach, w pozwięzi, w układach i organach naszego ciała wywołując różne psychiczne i medyczne - trudności ze snem, zacisk kaltki piersiowej, spłycony oddech, wzrost ciśnienia krwi, bóle głowy, nasilenie alergii i problemów skórnych, dolegliwości ze strony układu pokarmowego i inne, a także zwiększoną podatność na choroby, wirusy i bakterie. Napięcie psychiczne kiedy ledwo wyrabiamy z zadaniami może prowadzić do braku satysfakcji z życia, irytacji i nieadekwatnych, labilnych reakcji emocjonalnych, do stanów bliskich atakom paniki a wreszcie długoterminowo do wypalenia zawodowego czy depresji.

🍂 bywa piękna, jest naturze niezbędna. Jest czasem zebranych plonów, rodzinnych wieczorów, zatrzymania. Tymczasem nasze życie nabiera tempa i stawia przed nami perspektywę wytężonej pracy umysłowej i logistycznej przez kolejne miesiące, aż do wakacji.

🤷🏻‍♀️ Nie jest moim zamiarem starszenie. Wnoszę ważny temat, poruszany w gabinecie terapeutycznym właśnie teraz i aktualny w najbliższych miesiącach. Dlatego o nim piszę, bo dotyczy wielu z nas. , , wyrabianie się na zakrętach i „ogarnianie” i „nieogarnianie” bywa codziennością dla wielu osób.
🫴 Potrzebujemy to wiedzieć. Zobaczyć siebie w tych sytuacjach kiedy szukamy rozwiązań i możliwości godzenia różnych potrzeb i zadań. Potrzebujemy dostrzec swoje starania, ilość spraw jakie niesiemy sami, w rodzinach i organizacjach, których jesteśmy częścią. W świecie, który jest podzielony i rozdarty konfliktami.
🫴 Potrzebujemy współczującego głosu, spojrzenia na wysiłek jaki podejmujemy, na starania, które nie zawsze przynoszą oczekiwane efekty. Możemy znaleźć ten głos w sobie.

🔹 W pierwszym kroku zatrzymajmy się by objąć uwagą rzeczywistość - tą najbliższą. Ilość tematów i spraw do ogarnięcia. Czas jaki mamy lub jego brak.

🔹 W drugim kroku doceńmy nasze starania, także te nieudane. Obejmujmy uważną czułością „nieogarnianie” i postarajmy się sprawdzić co kryje się pod tą krytyczną oceną? Być może te różne połączenia to ekwilibrystyka, która ma małą szansę na sukces? A może całkiem dobrze nawigujemy w sytuacji nie dogestrzegając tego?

🔹 Trzeci krok to może właśnie dobry moment na remanent? Na zdjęcie z siebie czegoś? Ze swojej rodziny, organizacji, drogi zawodowej? Może wymagamy od siebie czegoś niezwykle trudnego? Czy to jest tego warte? Może warto coś wyrzucić, zmienić albo mniej od siebie w jakimś temacie chcieć? I dostosować do siebie zamiast walczyć o wciskanie się w jakiś zewnętrzny wzór, do wymagań, którym trudno sprostać ?

🔹 Czwartym krokiem może być refleksja nad zmianą - myślenia, przekonań i tą realną - na podjęcie ryzyka, na zrobienie czegoś inaczej.

🫴 A gdzieś, pomiędzy tymi i innymi krokami po prostu zatrzymujmy się, pauzujmy, hamujmy naszą rozpędzoną codzienność. Nasz zmobilizowany układ nerwowy bardzo tego potrzebuje. W presji, działaniu i nadmiarze wydaje nam się, że nie możemy się zatrzymać, że to strata czasu, niepotrzebne lenistwo… taka jest jakość rozpędu… Z okien szybkiego pociągu widzimy niewiele… krajobraz zlewa się w nieokreśloną plamę a my zatrzymamy się dopiero u celu. Tracimy to co dzieje się pomiędzy stacjami, a może właśnie gdzieś tam jest widok na który czekamy, który może być ważny i ciekawy? Może ten moment niesie , i ukojenie? A może taką sytuację na którą czekamy i tęsknimy?

⚖️ W życiu potrzebujemy mobilizacji i relaksu. Działania i zatrzymania. Pracy obu części naszego autonomicznego układu nerwowego (AUN): pobudzenia współczulnej części AUN i działania części przywspółczulnej - wnoszącej poczucie bezpieczeństwa, regenerację, ukojenie. Dobrze kiedy są w równowadze.

😉 Na dziś nie pędzę dalej. Zatrzymuję się tutaj, na pierwszej stacji ➡️ REFLEKSJA O NADMIARZE : o byciu w ciągłym niedoczasie i nieogarnianiu i ryzyku oszczędzania na własnym śnie i potrzebach.

Wrócę z pomysłami jak dbać o zatrzymania.

Tymczasem dbajmy o siebie i gospodarujmy własną energią rozsądnie. 🤗

Tekst i zdjęcie
Beata Muszyńska-Dębska psychoterapia, interwencja kryzysowa, terapia traumy

́

Na pewno będzie to ciekawy, inspirujący warsztat. Polecam terapeutom pracującym z ciałem i poprzez ciało. https://www.fa...
03/10/2025

Na pewno będzie to ciekawy, inspirujący warsztat. Polecam terapeutom pracującym z ciałem i poprzez ciało.
https://www.facebook.com/share/p/1BNhJdyj4S/?mibextid=wwXIfr

Somatic Workshop: Grief, Joy, and the Return to Your Authentic Self w/ Ergos Institute Somatic Experiencing® (SE™) Faculty Ursula Funke-Kaiser November 2nd, 2025 Online - Recording Included Grief lives in both the obvious and unseen losses of our lives. When we learn to meet it with sa

26/09/2025

LIST OTWARTY DO PREZYDENTA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ KAROLA NAWROCKIEGO

Szanowny Panie Prezydencie,

Z najwyższym szacunkiem dla prawa rodziców do decydowania o edukacji swoich dzieci, apeluję o debatę opartą na faktach oraz wiedzy naukowej¹.

Pańska decyzja o wypisaniu dziecka z zajęć „Edukacji Zdrowotnej” wywołała ważną dyskusję publiczną, w której dominują uproszczenia dotyczące celu i treści nowego przedmiotu¹.

„Edukacja Zdrowotna” jest realizowana na podstawie wytycznych Ministerstwa Edukacji oraz oficjalnych stanowisk

1) Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)¹,
2) Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego²³,
3) Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników⁴,
4) Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego⁵⁶,
5) Polskiego Towarzystwa Psychologicznego⁷,
6) Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego⁸
i innych gremiów eksperckich⁹.

Program obejmuje profilaktykę chorób cywilizacyjnych oraz wszechstronną promocję zdrowia dzieci i młodzieży:

- edukację o dojrzewaniu i psychice²⁸,
- zasady higieny, żywienia, bezpieczeństwa²⁹,
- rzetelną edukację seksualną – opartą o założenia medyczne, zapobiegającą chorobom przenoszonym drogą płciową, nieplanowanym ciążom, przemocy seksualnej¹⁵.

Kluczowe polskie towarzystwa naukowe jednogłośnie wskazują, że:

1) edukacja zdrowotna ogranicza zachorowalność na choroby przewlekłe, nowotworowe i psychiczne²,⁸,⁹,

2) redukuje liczbę ciąż nastolatek i aborcji⁴ ¹⁵,

3) chroni przed uzależnieniami, poprawia dobrostan psychiczny²⁷⁸,

4) promuje odpowiedzialne, szanujące innych postawy, opóźnia wiek inicjacji seksualnej⁵¹⁵,

5) buduje kompetencje psychospołeczne i zdrowy styl życia na dorosłość²⁸⁹.

Stanowiska Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego²³ oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów⁴ i Seksuologicznego⁵⁶ podkreślają, że skuteczna edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowym elementem programu szkolnego oraz prowadzona przez wykwalifikowanych specjalistów, zgodnie z aktualną wiedzą naukową⁴⁵.

Polskie Towarzystwo Psychologiczne⁷ i Psychiatryczne⁸ akcentują, że ten przedmiot jest niezbędny w prewencji zaburzeń psychicznych i poważnych problemów wieku młodzieńczego, a zaniedbania w tym zakresie grożą falą depresji, samobójstw, uzależnień oraz przemocy w dorosłości²⁷⁸.

Międzynarodowe wytyczne WHO¹ i rekomendacje UNESCO, UNICEF oraz Europejskiej Akademii Pediatrii¹³⁹ potwierdzają, że wysokiej jakości edukacja zdrowotna:

1) obniża wskaźniki przemocy seksualnej,
2) podnosi świadomość zdrowotną nastolatków,
3) chroni przed zachowaniami ryzykownymi,
4) wpływa pozytywnie na stan zdrowia populacji w dorosłym życiu¹¹³⁹.

Apeluję o prowadzenie debaty w oparciu o dowody naukowe i stanowiska ekspertów – w trosce o zdrowie i dobro dzieci i młodzieży.

Jako lekarz ginekolog-położnik z ponad 20-letnim doświadczeniem, a zarazem jako rodzic i obywatel, czuję obowiązek podzielenia się z Panem refleksją na temat Pańskiej decyzji o wypisaniu syna z zajęć edukacji zdrowotnej.

Piszę ten list z szacunkiem, ale i głębokim niepokojem – w trosce o dobro Pańskiego dziecka, wszystkich dzieci i naszą wspólną przyszłość. Pańskie słowa o „przemycaniu ideologii” i obronie tradycji zabrzmiały donośnie, jednak pozwolę sobie zwrócić uwagę, że edukacja zdrowotna to nie ideologia, lecz nauka i codzienność.

Jej celem nie jest burzenie wartości, ale ochrona życia i zdrowia młodego pokolenia. Jak trafnie ujęła to jedna z posłanek: „Edukacja zdrowotna to nie jest ideologia […] to jest codzienność, z którą mierzą się nasze dzieci, bo depresja, uzależnienia, hejt w sieci nie pytają o poglądy”.

Wyzwania zdrowotne młodego pokolenia

Nie sposób przecenić skali wyzwań, przed jakimi stoją dziś młodzi ludzie. Proszę spojrzeć na twarde dane epidemiologiczne, które powinny poruszyć sumienie każdego odpowiedzialnego rodzica i osoby sprawującej najwyższy urząd w państwie:

– Samobójstwa nieletnich: W 2024 roku aż 127 dzieci i nastolatków odebrało sobie życie. Choć liczba ta nieco spadła względem rekordowo tragicznego 2022 r., wciąż mówimy o setkach rodzin zrujnowanych niewyobrażalną stratą.

Eksperci alarmują, że młode pokolenie zmaga się z epidemią depresji i kryzysów psychicznych – w 2024 odnotowano ponad 2000 prób samobójczych osób poniżej 18. roku życia. To nie abstrakcja: to realne dzieci, często osamotnione z problemami.

Jak zauważa krajowa konsultant ds. psychiatrii dziecięcej dr Aleksandra Lewandowska, kluczem jest profilaktyka i edukacja: „Dużą nadzieję wiążę z przedmiotem edukacja zdrowotna” – mówi, podkreślając, że właśnie takie zajęcia mogą uczyć dzieci radzenia sobie z emocjami, stresem i szukania pomocy.

Czy naprawdę chcemy odbierać młodzieży tę nadzieję?

Ofiary przemocy seksualnej:

Każdego roku w Polsce wszczynanych jest ponad 2000 postępowań w sprawach wykorzystania seksualnego małoletnich, a około 1200–1400 czynów zostaje potwierdzonych jako przestępstwa.

To tylko wierzchołek góry lodowej, bo wiele dzieci milczy z lęku i wstydu. Statystyki są wstrząsające – z danych sądowych wynika, że ponad 600 dzieci rocznie pada ofiarą przestępstwa obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat.

Większość ofiar to dziewczynki, choć chłopcy również doświadczają takich dramatów.

Proszę pomyśleć: czy nie wolałby Pan, by Pańskie dziecko wiedziało, gdzie stawiają granice intymności, jak rozpoznać zagrożenie i do kogo zwrócić się o pomoc?

Właśnie tego – autonomii cielesnej, rozpoznawania niewłaściwych zachowań dorosłych, szacunku do siebie – uczy szkoła w ramach edukacji zdrowotnej.

To nie „deprawacja”, ale tarcza ochronna.

Bo „dziecko pozbawione edukacji seksualnej nie staje się niewinne – staje się bezbronne”.

Kontakt z pornografią:

Czy tego chcemy czy nie, żyjemy w dobie Internetu, który przeniknął do dziecięcych pokojów. Średni wiek pierwszego kontaktu polskiego dziecka z pornografią to już tylko 9–10 lat.

Co czwarte dziecko w wieku 7–12 lat ogląda takie treści regularnie, przynajmniej raz w miesiącu.

W ostatnim kwartale 2024 r. aż 1,4 miliona dzieci w wieku 7–14 lat w Polsce odwiedziło strony erotyczne, z czego większość na smartfonie.

Proszę sobie uzmysłowić: w grudniu 2024 jedna z największych stron pornograficznych znalazła się w top 10 najczęściej odwiedzanych witryn przez polskie dzieci!

Ten świat wdziera się do świadomości młodych bardzo wcześnie, często zniekształcając ich wyobrażenia o bliskości.

Możemy próbować to ignorować lub – jako odpowiedzialna wspólnota – możemy wyposażyć dzieci w kompas.

Szkoła może pomóc odróżnić fikcję od rzeczywistości, nauczyć szacunku, intymności i tego, że Internet bywa pełen niebezpieczeństw.

Nie chodzi o to, by budować wyższy mur, tylko dłuższy stół – zamiast odgradzać pociechy od świata (co i tak się nie uda), zaprośmy je do rozmowy i mądrej edukacji.

Wczesna aktywność seksualna i jej skutki:

Badania pokazują, że współczesna młodzież rozpoczyna życie intymne wcześniej niż poprzednie pokolenia. Już wśród 15-latek niemal co dziesiąta przyznaje, że odbyła stosunek seksualny – średnio w wieku 14,7 roku.

W tej grupie aż 27% dziewcząt deklaruje, że ani one, ani ich partnerzy nie zastosowali żadnego zabezpieczenia podczas ostatniego zbliżenia.

To samo potwierdzają starsi nastolatkowie: niemal połowa młodych Polaków używa „metod” takich jak stosunek przerywany czy kalendarzyk, czyli de facto pozostaje bez skutecznej antykoncepcji.

Nietrudno domyślić się konsekwencji – nieplanowanych ciąż. W ostatnich latach obserwujemy pewien spadek liczby nastoletnich rodziców, ale wciąż tysiące bardzo młodych dziewcząt rokrocznie zostaje matkami.

W 2020 roku Polki w wieku 19 lat i mniej urodziły 7118 dzieci. Mówimy tu nawet o 13-letnich dzieciach rodzących dzieci – według danych z 2022 r. w ciągu roku urodziło się 33 dzieci, których matki nie miały ukończonych 14 lat.

Takie przypadki to często efekt przemocy lub dramatycznego braku edukacji.

Choroby i nowotwory:

Weźmy na przykład raka szyjki macicy – niemal w 100% wywoływanego przez wirus HPV, przed którym chroni szczepionka. W Polsce wciąż co roku diagnozuje się ok. 2,5–3 tysięcy nowych przypadków raka szyjki macicy, z czego około 1,5 tysiąca kobiet rocznie umiera.

Każdego dnia średnio cztery Polki umierają na nowotwór, któremu w dużej mierze można zapobiec poprzez edukację, cytologię i szczepienia.

Czy nie chcielibyśmy, aby nasze córki już w szkole dowiedziały się, dlaczego warto się badać, czym jest wirus HPV i że szczepionka może uratować im życie?

Głos nauki i rekomendacje ekspertów

Być może obawia się Pan, że edukacja zdrowotna naruszy wyznawane przez Pana wartości. Zapewniam – to obawy nieuzasadnione, czego dowodzi stanowisko wielu poważanych instytucji: Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), UNESCO, Instytutu Guttmachera, a także polskich towarzystw naukowych – Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.

Wszyscy oni od lat apelują jednym głosem: rzetelna edukacja seksualna i zdrowotna jest niezbędna dla dobra młodzieży. Standardy WHO i UNESCO wskazują, że edukacja powinna być oparta na faktach naukowych, dostosowana do wieku i prowadzona w ramach oficjalnej podstawy programowej.

Badania potwierdzają, że młodzi ludzi objęci wysokiej jakości edukacją seksualną później rozpoczynają współżycie, mają mniej partnerów seksualnych i częściej stosują zabezpieczenia. Innymi słowy – wiedza nie deprawuje, wiedza chroni.

Instytut Guttmachera od dekad bada skutki różnych modeli edukacji seksualnej na świecie. Wyniki są jednoznaczne: programy typu „tylko abstynencja” nie działają, a często przynoszą szkody.

W USA analiza wykazała, że w stanach stawiających na abstynencję odnotowano wyższy odsetek ciąż i urodzeń wśród nastolatków, podczas gdy kompleksowa edukacja wiązała się z lepszymi wskaźnikami.

Federalny raport USA potwierdził, że abstynencyjne programy nie zmniejszają częstości ciąż, HIV ani chorób przenoszonych drogą płciową.

Nie jest też prawdą, że sprzeciw wobec edukacji zdrowotnej reprezentuje „większość rodziców”. Wręcz przeciwnie – polscy lekarze gremialnie popierają wprowadzenie tego przedmiotu.

Naczelna Rada Lekarska w oficjalnym oświadczeniu wyraziła „głęboki niepokój” wobec pomysłów czynienia edukacji zdrowotnej nieobowiązkową, podkreślając, że zdrowie dzieci nie może być pozostawione przypadkowi ani wyłącznie decyzji rodziców.

Porozumienie Rezydentów nazwało rezygnację z obowiązkowych lekcji zdrowia „poddaniem się naporowi środowisk antynaukowych”, wskazując, że w dobie narastającej dezinformacji „konieczne jest wzmocnienie edukacji, a nie jej osłabianie”.

Lekarze słusznie ostrzegają: jeśli zignorujemy profilaktykę, przyjdzie nam leczyć skutki – „bez edukacji zdrowotnej dzieci będą bardziej narażone na choroby, a system zdrowia poniesie wyższe koszty leczenia powikłań”.

Widzimy już konsekwencje działania antynaukowych nurtów – choćby w spadku wyszczepialności dzieci. Liczba niezaszczepionych dzieci w Polsce wzrosła z 48,6 tys. w 2019 r. do aż 87,3 tys. w roku 2023.

Pozwolę sobie przytoczyć także słowa z mojego własnego doświadczenia zawodowego:

Jako ginekolog z ponad 20-letnim stażem wiem, że jeśli kobieta chce być w ciąży, to wyda każde pieniądze i podda się najdroższym, najbardziej niebezpiecznym i bolesnym zabiegom, żeby w niej być. A kiedy kobieta nie chce być w ciąży, to wyda każde pieniądze i podda się najdroższym, najbardziej niebezpiecznym i bolesnym zabiegom, żeby w niej nie być – i żadne nakazy i zakazy tego nie zmienią.

Wspólna przyszłość – apel do sumienia i odpowiedzialności

Na koniec chciałbym zwrócić się do Pana już nie tylko jako do rodzica, ale jako do Głowy Państwa i osoby publicznej o ogromnym wpływie.

Sprawuje Pan najwyższy urząd w Rzeczypospolitej – urząd Prezydenta. Spoczywa na Panu szczególna odpowiedzialność.

Proszę pamiętać słowa mądrości: „Polityk myśli o kolejnych wyborach, mąż stanu o kolejnych pokoleniach”.

Chciałbym wierzyć, że zdecyduje się Pan być mężem stanu – kimś, kto patrzy ponad doraźny spór ideologiczny i wybiera to, co służy następnym pokoleniom Polek i Polaków. A dobro dzieci powinno łączyć nas wszystkich, niezależnie od barw politycznych.

Dzieci z konserwatywnych i liberalnych rodzin tak samo chorują na depresję, tak samo mogą paść ofiarą molestowania czy zajść w nieplanowaną ciążę.

Te problemy nie pytają o światopogląd – wymagają współdziałania nas wszystkich.

Dla wszystkich starczy miejsca we wspólnym wysiłku budowania bezpiecznej przyszłości naszych dzieci.

Wierzę, że również dla Pana i Państwa Małżonki znajdzie się miejsce przy tym „dłuższym stole” – przy rozmowie rodziców, nauczycieli, lekarzy i ekspertów, którzy razem mogą wypracować najlepsze rozwiązania.

Piszę ten list w nadziei, że odbierze go Pan jako głos troski, nie ataku. Nie jest moją intencją uprawiać politycznej agitacji – zostawmy politykę politykom.

Ja piszę jako lekarz i rodzic: jako ktoś, kto widział z bliska zarówno triumfy medycyny, jak i łzy młodych pacjentek w sytuacjach, którym można było zapobiec.

Apeluję do Pana – i do wszystkich rodziców – o refleksję. Mamy dziś unikalną szansę wesprzeć nasze dzieci wiedzą oraz wrażliwością, jakiej my sami być może w młodości nie otrzymaliśmy.

Nie odbierajmy im tej szansy. Zamiast wypisywać dzieci z edukacji zdrowotnej, przyjrzyjmy się treściom tych zajęć, porozmawiajmy z nauczycielami, włączmy się w dialog. Jeśli coś budzi wątpliwości – dyskutujmy, ulepszajmy, ale nie niszczmy cennej inicjatywy w zarodku.

Panie Prezydencie, Pańskie dziecko – tak samo jak każde inne – zasługuje na rzetelną wiedzę i na bezpieczeństwo.

Proszę, nie pozbawiajmy go ani pozostałych uczniów w Polsce tej tarczy ochronnej tylko dlatego, że ktoś niesłusznie nazwał ją „ideologią”. Ideologią może być kłamstwo lub półprawda – nauka oparta na faktach ideologią nie jest.

Najlepszym tego dowodem jest zgoda tysięcy lekarzy i nauczycieli co do wartości edukacji zdrowotnej.

Możemy różnić się politycznie, ale w kwestii zdrowia i życia dzieci musimy pozostać wspólnotą.

Tu naprawdę chodzi o coś więcej niż spory dorosłych – chodzi o przyszłość naszych dzieci, naszych rodzin i całego społeczeństwa.

Z wyrazami szacunku
dr n. med. Maciej Jędrzejko
lekarz ginekolog–położnik, edukator zdrowia publicznego

Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog
Dr Maciej Jędrzejko Radny Miasta Tychy

Przypisy i źródła naukowe w pierwszym komentarzu.

Źródła danych i cytatów

1) Statystyki samobójstw i prób samobójczych dzieci i młodzieży w Polsce – Komenda Główna Policji, raport 2024.

2) Dane o wykorzystaniu seksualnym nieletnich – Ministerstwo Sprawiedliwości, statystyki sądowe 2023.

3) Badania NASK i Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę 2024 – raport o dostępie dzieci do pornografii.

4) Raport GUS 2020–2022 – urodzenia w grupie wiekowej 13–19 lat.

5) Krajowy Rejestr Nowotworów – dane o zachorowaniach i zgonach z powodu raka szyjki macicy w Polsce.

6) WHO & UNESCO, „International technical guidance on sexuality education” – standardy edukacji seksualnej.

7) Guttmacher Institute – analizy skuteczności programów edukacji seksualnej (USA, Europa).

8.)Naczelna Rada Lekarska – stanowisko ws. edukacji zdrowotnej (2024).

9) Porozumienie Rezydentów – apel o obowiązkową edukację zdrowotną (2024).

10) Dane GIS i PZH – wzrost liczby dzieci niezaszczepionych 2019–2023.

Adres

Warsaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00

Telefon

+48602818713

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rolfing Warszawa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram