04/02/2026
Luty jest jak próg między tym, co było, a tym, co dopiero się wydarzy. To jeszcze zima, ale już nie ta sama.
Już czujemy, że coś w nas się zmienia — powoli, bez fajerwerków, bardziej w środku niż na zewnątrz.
Luty uczy czułości wobec siebie.
Nie wymaga wielkich postanowień.
Raczej małych gestów: światła świecy, ciepłej herbaty, kwiatów kupionych bez okazji, chwil, w których pozwalamy sobie wierzyć, że po każdej zimie naprawdę przychodzi wiosna.
Ta lista nie jest planem do zrealizowania.
Jest zaproszeniem — do łagodności, do uważności, do życia trochę bardziej dla siebie. Można coś dodać, można coś odjąć. Warto siebie słuchać.
Bo czasem największą zmianą nie jest to, że wszystko się odmienia.
Tylko to, że zaczynamy czuć, że już nie jest tak zimno jak wcześniej. ♥️